Przedwyborcze cuda: najpierw blokują, teraz ratują?

Aktualności

W piątek do Sosnowca przyjechał Janusz Kowalski, obecnie sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Swoją wizytą podzielił się na Facebooku. Nie wiem, czy był gdzieś jeszcze, ale odwiedził dworzec w Maczkach. Jak napisał, jego wizyta miała na celu wypracowanie pomysłu na docelowe zagospodarowanie obiektu.

To właśnie z Facebooka dowiedziałem się, że w poniedziałek jest spotkanie z przedstawicielami Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Kogo? Tego już nie wiemy. I to zaledwie kilka dni po konferencji, na której zwracaliśmy uwagę, że mimo obietnic, m.in. częściowo wyremontowany zabytkowy dworzec niszczeje. Przypadek?

Czy to kolejny magiczny przedwyborczy zwrot akcji w sprawie blokowanych inwestycji? Mam wrażenie, że o Maczkach już słyszeliśmy przynajmniej parokrotnie. PKP nadal deklarują, że nie rezygnują z inwestycji, chociaż od kilku lat w Maczkach nic się nie dzieje. Mimo, iż dworzec znalazł się na liście prawie 200, które do 2023 roku mają zostać wyremontowane.

Pan minister Kowalski napisał, że “W tej sprawie prowadzone były rozmowy m.in. z władzami miasta Sosnowca.” To prawda. Szkoda tylko, że od dawna nikomu się nie spieszyło, aby miasto mogło przejąć zabytkowy dworzec i go po prostu zagospodarować.

Warto pamiętać, że temat nie jest nowy. Pisałem interpelację, uczestniczyłem w kilku spotkaniach, w tym w Ministerstwie Infrastruktury, występowałem też w tej sprawie w Sejmie. Wcześniej działaliśmy też z Radą Dzienicy Maczki. Mało tego, parę miesięcy temu zgłaszałem poprawkę do budżetu państwa w sprawie dworca w Maczkach (to samo uczynił Senat). Poprawka została odrzucona. Czy teraz w niezwykły sposób, przed wyborami, pieniądze nagle się znajdą?

Wszystkim Sosnowiczanom zależy, aby dworzec odżył, jednak w polityce można spodziewać się wszystkiego. Najgorzej gdy ktoś rozbudza nadzieję. Tak było kilka lat temu, kiedy walczyliśmy – wydawało się – skutecznie o uratowanie dworca. Niestety, prace szybko zostały przerwane.

Teraz znowu pojawia się nadzieja, ale tym razem nie odpuścimy. Mówię „sprawdzam” i pisze kolejną interpelację. Musimy się dowiedzieć, czy to kolejne mydlenie nam oczu, czy realna szansa na drugie życia dworca w Maczkach.

Może cię zainteresować

Podobne posty

Menu